Stalmach w Alzey. Młodzież wróciła z wymiany bogatsza o nowe doświadczenia

Stalmach w Alzey. Młodzież wróciła z wymiany bogatsza o nowe doświadczenia

Piętnaścioro uczniów z Wisły spędziło kilka dni w niemieckim Alzey, a zwykła szkolna wymiana szybko zamieniła się w intensywną lekcję języka, samodzielności i codzienności za granicą. Program nie ograniczał się do zajęć w klasie – były warsztaty, wyjazdy, wspólne aktywności i czas u rodzin goszczących. Dla młodych ludzi z Liceum Ogólnokształcącego im. Pawła Stalmacha to była wyprawa, która łączyła naukę z przygodą i otwierała okno na inny rytm życia.

  • Lekcje i warsztaty nadały wyjazdowi szkolny puls
  • Alzey, Bingen i Moguncja pokazały młodzieży więcej niż szkolne mury

Lekcje i warsztaty nadały wyjazdowi szkolny puls

Uczniowie z Wiślańskiego Stalmacha pojechali do zaprzyjaźnionego Gymnasium am Römerkastell w Alzey w ramach rewizyty, która miała wyraźnie edukacyjny charakter. Grupa liczyła piętnaście osób i dwóch opiekunów, a sam pobyt trwał od 20 do 27 maja.

Na miejscu młodzież brała udział w lekcjach i warsztatach z tworzenia filmów. Była też gra terenowa, która pozwalała uczyć się przez ruch, współpracę i orientację w nowym otoczeniu. Taki program nie tylko porządkuje dzień, ale też wymusza aktywność – i właśnie na tym polega siła dobrze przygotowanej wymiany.

Organizację przedsięwzięcia wsparła Polsko-Niemiecka Współpraca Młodzieży. Dzięki temu udało się ułożyć plan, który wykraczał poza samo zwiedzanie i dawał uczestnikom realną szansę na kontakt z językiem oraz niemieckim szkolnym środowiskiem.

Alzey, Bingen i Moguncja pokazały młodzieży więcej niż szkolne mury

W czasie wyjazdu nie zabrakło także poznawania okolicy. Uczniowie zobaczyli Alzey i Bingen, popłynęli statkiem po Renie, a jednym z najbardziej nietypowych punktów programu był spacer z lamami i alpakami. To właśnie takie momenty zostają zwykle w pamięci najdłużej – bo wykraczają poza szkolny schemat i zostawiają miejsce na zaskoczenie.

Duże wrażenie zrobiła także wizyta w muzeum Gutenberga w Moguncji, gdzie grupa mogła zobaczyć proces druku. Dla młodych ludzi, którzy na co dzień korzystają z cyfrowych narzędzi, kontakt z historią druku mógł być szczególnie namacalny. Wiedza przestała być teorią, a stała się doświadczeniem.

Ważną częścią wymiany był też pobyt u niemieckich rodzin. To właśnie tam uczniowie poznawali codzienne zwyczaje gospodarzy, oswajali się z językiem i zyskiwali perspektywę, której nie daje żaden przewodnik. Opiekę nad wyjazdem sprawowały germanistki Janina Podżorska i Marzena Kieczka. Wśród uczestników pozostała nadzieja, że w przyszłym roku uda się wrócić do tej formy współpracy i znów połączyć naukę z podróżą.

na podstawie: Urząd Miejski w Wiśle.