Zaolzie z domowych archiwów wychodzi w plener Wisły

Zaolzie z domowych archiwów wychodzi w plener Wisły

FOT. Wiślańskie Centrum Kultury

W Parku Kopczyńskiego w Wiśle pojawią się fotografie, dokumenty i rodzinne pamiątki Polaków z Zaolzia. Wystawa „Z archiwum Z…” opowie o tożsamości, która przez dekady przechodziła z pokolenia na pokolenie, często wbrew zmieniającym się granicom i politycznym decyzjom.

  • „Z archiwum Z…” pokazuje Zaolzie przez rzeczy zachowane w domach
  • Rodzinne przedmioty prowadzą przez historię polskości za Olzą
  • Wernisaż w Parku Kopczyńskiego otworzy plenerową opowieść

„Z archiwum Z…” pokazuje Zaolzie przez rzeczy zachowane w domach

Tytułowe „Z” odnosi się do tej części Śląska Cieszyńskiego, która po arbitrażu Rady Ambasadorów w 1920 roku znalazła się po czechosłowackiej stronie Olzy, a dziś leży w Republice Czeskiej. Drugie skojarzenie prowadzi oczywiście do archiwów, choć tym razem nie muzealnych, lecz domowych.

To właśnie prywatne zbiory są sercem ekspozycji. Z tysięcy rodzinnych pamiątek kuratorzy wybrali 350 obiektów pochodzących z 23 domów. Część z nich trafiła do projektu dzięki rubryce „Pamiątka rodzinna” Sylwii Grudzień w miesięczniku polskiej mniejszości w Republice Czeskiej „Zwrot”.

Na planszach zobaczymy historyczne fotografie, dokumenty, stroje, mundury i przedmioty codziennego użytku. Są wśród nich cieszyńskie ubiory ludowe, mundury górnicze i harcerskie, uniformy wojskowe Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, a nawet kombinezon pilota RAF-u. Jest też obozowy pasiak z Auschwitz-Birkenau z oznaczeniem „P”.

Wśród pamiątek pojawiają się symbole dobrze znane z polskiej historii: dywizjon 303, Monte Cassino, Żwirko i Wigura, Katyń oraz Auschwitz. Obok nich znajdziemy rzeczy znacznie bardziej prywatne, jak butelkę wódki zachowaną z wesela matki w 1934 roku czy wykonany po godzinach pracy w trzynieckiej hucie „plackorz”. 🍶

Rodzinne przedmioty prowadzą przez historię polskości za Olzą

Wystawa nie układa historii Zaolzia w prostą opowieść o wielkiej polityce. Zamiast ocen i gotowych interpretacji pokazuje losy konkretnych rodzin: góralskich, górniczych, hutniczych i inteligenckich. Ich pamiątki opowiadają o języku, edukacji, pracy, religii i przywiązaniu do miejsca.

W dokumentach spotykają się zapisy po niemiecku, czesku i polsku, ale także po węgiersku, angielsku, rosyjsku czy japońsku. Na fotografiach pojawiają się mundury brytyjskie, austro-węgierskie, japońskie i polskie. Są kimona, widoki Syberii i Bliskiego Wschodu, a także pejzaże górskie i przemysłowe.

Ważnym wątkiem pozostaje oddolna walka o polską szkołę i język. Jeden z dokumentów to uratowana z ognia lista rodzin, które wysłały dzieci do polskiej szkoły. Ich ojcom miała za to grozić utrata pracy. Takie ślady pokazują, że tożsamość nie była abstrakcyjnym hasłem, lecz codziennym wyborem i wysiłkiem.

Fotografie właścicieli pamiątek oraz zdjęcia ważnych dla nich miejsc dodają ekspozycji osobistego wymiaru. Dzięki temu przedmioty nie są wyłącznie muzealnymi eksponatami. Stają się świadectwami pamięci przechowywanej w salonach, szafach i rodzinnych opowieściach. 📷

Wernisaż w Parku Kopczyńskiego otworzy plenerową opowieść

Wystawa została przygotowana przez działy etnografii Muzeum Mazowieckiego w Płocku i Muzeum Historycznego w Bielsku-Białej . W Wiśle zostanie pokazana w plenerowej, fotograficznej formie, w ramach Tygodnia Kultury Beskidzkiej.

  • Wernisaż: 27 lipca 2026 roku o godz. 16:00
  • Miejsce: Park Kopczyńskiego w Wiśle
  • Czas trwania wystawy: od 27 lipca do 20 września 2026 roku

Na otwarcie zapraszają między innymi Wiślańskie Centrum Kultury, Muzeum Mazowieckie w Płocku i Muzeum Historyczne w Bielsku-Białej. Wydarzenie współtworzą także partnerzy z Zaolzia, w tym PZKO i miesięcznik „Zwrot”.

Wystawa będzie dostępna bezpośrednio w przestrzeni parku, więc można połączyć jej oglądanie ze spacerem. Dodatkowych informacji udziela Wiślańskie Centrum Kultury: pl. B. Hoffa 3A w Wiśle, tel. 33 855 29 67 lub 602 177 262, e-mail: [email protected]. 🏔️

na podstawie: Wiślańskie Centrum Kultury.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Wiślańskie Centrum Kultury). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.