Zielonoświątkowe popołudnie w Strumieniu. Marsz, jajecznica i goście z Czech

Zielonoświątkowe popołudnie w Strumieniu. Marsz, jajecznica i goście z Czech

FOT. Gmina Strumień

Kijki nordic walkingu w rytm kroków, zapach świeżej jajecznicy unoszący się nad stołami, a w tle śmiech sąsiadów zza miedzy. Tak w Strumieniu wygląda wspólne świętowanie – bez wielkiej sceny, za to z prawdziwym ludzkim ciepłem.

Zielonoświątkowe popołudnie w gminie Strumień zaczęło się aktywnie. Miłośnicy nordic walkingu wyruszyli na wspólny marsz, by potem dołączyć do reszty uczestników przy stole. Tradycyjna jajecznica stała się pretekstem do dłuższej rozmowy, a nie tylko posiłku – takie spotkania budują sąsiedzkie więzi lepiej niż oficjalne uchwały.

Organizację wzięło na siebie Koło Gospodyń Wiejskich w Zabłociu przy wsparciu Urzędu Miejskiego w Strumieniu oraz Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury. Wśród uczestników pojawili się też zastępca burmistrza Magdalena Suchanek-Kowalska i przewodniczący rady miejskiej Czesław Greń – bez przemówień z trybuny, po prostu w tłumie, przy kawie i kiełbasie.

  • Goście zza granicy poznają strumieńskie zwyczaje

Goście zza granicy poznają strumieńskie zwyczaje

Wydarzenie miało międzynarodowy akcent. Delegacja z partnerskiego miasta Pietwałd z Czech wzięła udział w całości programu – od marszu po biesiadę. To szansa, by pokazać, jak wygląda lokalne życie poza oficjalnymi wizytami w urzędach: bez protokołu, za to z autentyczną atmosferą małej gminy.

Współpraca z Pietwałdem trwa od lat, ale takie nieformalne spotkania utrwalają ją skuteczniej niż podpisy pod dokumentami. Czesi mogli przekonać się, że w Strumieniu integracja to nie puste słowo – tu po prostu siada się razem do stołu.

na podstawie: Gmina Strumień.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Gmina Strumień). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.