W Wiśle sztafety pobiegły dla transplantacji. To był bieg z ważnym przesłaniem

W Wiśle sztafety pobiegły dla transplantacji. To był bieg z ważnym przesłaniem

FOT. Urząd Miejski w Wiśle

W Wiśle sport ustąpił miejsca sprawie, która dotyczy życia, nadziei i drugiej szansy. Na starcie 29. Biegu po Nowe Życie stanęły osoby po przeszczepieniach, lekarze, ludzie mediów, sportu i partnerzy wydarzenia. Każda sztafeta niosła ze sobą nie tylko tempo, ale też prosty komunikat: dawstwo narządów nie jest tematem odległym ani abstrakcyjnym. W Beskidach wybrzmiał on wyraźnie, bez wielkich słów, za to z dużą siłą.

  • Sztafety, które zamieniły bieg w rozmowę o dawstwie
  • Wiślańskie środowiska stanęły ramię w ramię
  • Media wyniosły przekaz dalej niż trasa biegu

Sztafety, które zamieniły bieg w rozmowę o dawstwie

Na starcie pojawiło się 90 sztafet, a sam bieg od 15 lat przypomina o znaczeniu dawstwa i transplantacji narządów. To właśnie ta konsekwencja sprawia, że wydarzenie nie kończy się na sportowym gestcie. Za każdym razem tworzy przestrzeń, w której temat przestaje być medycznym hasłem, a staje się opowieścią o konkretnych ludziach.

Wśród uczestników byli nie tylko ci, którzy sami przeszli transplantację. Obok nich stanęli przedstawiciele środowiska medycznego, mediów, sportu oraz przyjaciele i partnerzy inicjatywy. Taka mieszanka daje temu wydarzeniu szczególną energię. Nie chodzi w nim o wynik, lecz o wspólne pokazanie, że solidarność i gotowość do rozmowy o dawstwie mają realną wartość.

Wiślańskie środowiska stanęły ramię w ramię

Wisłę reprezentowała zastępczyni burmistrza Katarzyna Czyż Kaźmierczak, a także radni Rady Miasta Wisła – Alicja Pilch, Janusz Podżorski i Sławomir Wantulok. Obecna była również Edyta Cieślar z Liceum Ogólnokształcącego im. Pawła Stalmacha wraz z młodzieżą. Do tego grona dołączyła Natalia Czepczor ze Skolnity Wisła Ski and Bike Park.

To ważny sygnał, bo właśnie takie spotkania najlepiej pokazują, że temat transplantacji nie powinien pozostawać wyłącznie w szpitalach i gabinetach. Kiedy obok siebie stają samorządowcy, uczniowie i osoby związane z miastem, przekaz zyskuje ludzką skalę. Młodzi dostają przy tym coś więcej niż informację o wydarzeniu – widzą, że za ideą dawstwa stoi konkretna postawa, a nie tylko odświętna deklaracja.

Media wyniosły przekaz dalej niż trasa biegu

Organizatorzy mogli liczyć na obecność licznego grona uczestników i gości, ale równie ważny okazał się zasięg medialny wydarzenia. Relacje z biegu pojawiły się w wielu serwisach informacyjnych, dzięki czemu wiadomość o transplantacji i dawstwie trafiła daleko poza samą Wisłę.

To właśnie w takich momentach widać sens podobnych inicjatyw. Jeden start, wiele sztafet i wspólna obecność ludzi z bardzo różnych środowisk potrafią zrobić więcej niż długie kampanie. Bieg po Nowe Życie od lat buduje most między świadomością a działaniem, a Wisła po raz kolejny stała się miejscem, w którym ten most był dobrze widoczny.

na podstawie: Urząd Miejski w Wiśle.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski w Wiśle). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.