W Wiśle premierowy tom Cieślara przyciągnął tłum. 42 utwory i gwara

W Wiśle premierowy tom Cieślara przyciągnął tłum. 42 utwory i gwara

FOT. Urząd Miejski w Wiśle

W sali Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Jana Śniegonia w Wiśle nie było dziś miejsca na przypadkowość. Premiera książki Pawła Cieślara „Sztyrycet dwa dzieła przebrane” zamieniła się w spotkanie z twórczością, która od lat wyrasta z wiślańskiej gwary i codzienności. Na widowni zasiedli mieszkańcy, goście oraz przedstawiciele miejskich instytucji. Wieczór prowadziła Karolina Fuchs, a centrum uwagi szybko przesunęło się na autora i jego teksty.

  • Biblioteka wypełniła się słuchaczami na premierze z wiślańskim akcentem
  • Rozmowa o początkach pisania i o tym, skąd bierze się ten język
  • Po części oficjalnej zostały autografy i rozmowy przy stole z książką

Biblioteka wypełniła się słuchaczami na premierze z wiślańskim akcentem

Premierowe spotkanie zorganizowano wokół pierwszego tomu, w którym zebrano dorobek znanego w Wiśle autora występującego jako Chłop z Doliny. W książce znalazły się 42 wybrane utwory, a sam tytuł zapisano gwarą, zgodnie z językiem, który od lat towarzyszy Cieślarowi.

W wydarzeniu wzięli udział m.in. burmistrz Tomasz Bujok, jego zastępczyni Katarzyna Czyż-Kaźmierczak, przewodniczący rady miasta Janusz Podżorski wraz z radnymi, a także dyrektorzy miejskiej biblioteki i Wiślańskiego Centrum Kultury. Ich obecność pokazała, że nie chodziło wyłącznie o literacką premierę, ale też o przypomnienie twórczości mocno związanej z lokalnym środowiskiem.

Rozmowa o początkach pisania i o tym, skąd bierze się ten język

Spotkanie miało formę rozmowy z autorem, przeplatanej recytacjami wybranych tekstów. Zebrani usłyszeli utwory czytane przez Grażynę Pruską i Bolesława Cieślara, Beatę Kiecko, Iwonę Boś, Annę ze Stawisk, Grzegorza Procnera, Rafała Martynka oraz Edwarda Wisełkę. Sam Paweł Cieślar również zaprezentował jeden ze swoich tekstów we własnej interpretacji.

W rozmowie wróciły początki jego pisania, publikacje na łamach „Echa Wisły”, a także praca nad przekładaniem fragmentów „Pana Tadeusza” na gwarę wiślańską. Autor opowiadał też o tym, że inspiracji szuka w codziennym życiu, rodzinnej Wiśle i mowie, którą zna od lat. To właśnie ten zestaw – zwykłe obserwacje, pamięć miejsca i lokalny język – od dawna buduje rozpoznawalność jego twórczości.

Po części oficjalnej zostały autografy i rozmowy przy stole z książką

Po zakończeniu części oficjalnej uczestnicy mieli czas na rozmowę z Pawłem Cieślarem, zdobycie autografu i zakup premierowego wydania książki. Taki finał dobrze domknął cały wieczór, bo obok literackiej prezentacji pojawiła się też zwykła, bezpośrednia okazja do spotkania autora z czytelnikami.

Na końcu głos zabrał burmistrz Tomasz Bujok, dziękując za wieloletnią pracę na rzecz pielęgnowania wiślańskiej gwary i lokalnego dziedzictwa. Właśnie w tym tkwi największa wartość tego tomu – nie tylko zbiera teksty, ale też porządkuje fragment ważnej opowieści o Wiśle, zapisanej językiem, który wciąż wywołuje żywe reakcje słuchaczy.

na podstawie: Urząd Miejski w Wiśle.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski w Wiśle). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.