Koszykówka 3x3 w centrum Wisły – przy placu Hoffa było głośno i sportowo

Koszykówka 3x3 w centrum Wisły – przy placu Hoffa było głośno i sportowo

FOT. Urząd Miejski w Wiśle

Przez dwa dni w samym środku Wisły słychać było kozłowaną piłkę, szybkie podania i doping, który niósł się po placu Bogumiła Hoffa. Obok koszykarskich meczów działały strefy aktywności, animacje i dodatkowe atrakcje, więc sport wszedł tu w naturalne sąsiedztwo z rodzinnym wypoczynkiem. Najpierw do gry stanęły dziewczęta, później na boisko weszły męskie drużyny w olimpijskiej formule 3x3. W efekcie centrum miasta dostało coś więcej niż turniej – żywy, widowiskowy plan na wspólne spędzanie czasu.

  • Dziewczęce mecze otworzyły weekend pełen ruchu i rywalizacji
  • Niedziela należała do męskich drużyn i olimpijskiej wersji 3x3

Dziewczęce mecze otworzyły weekend pełen ruchu i rywalizacji

W sobotę plac Hoffa należał do młodych zawodniczek, które rywalizowały w kilku kategoriach wiekowych. Krótka, dynamiczna odmiana koszykówki nie dawała chwili wytchnienia ani na boisku, ani na trybunach. Każda akcja miała znaczenie, a tempo gry sprawiało, że nawet przypadkowi przechodnie zatrzymywali się na dłużej.

Wokół meczów nie zabrakło też drugiego planu. Organizatorzy zadbali o strefy aktywności i animacje, dzięki czemu wydarzenie nie zamknęło się wyłącznie w sportowej rywalizacji. Dla rodzin i turystów to był prosty przepis na popołudnie z ruchem, hałasem i atmosferą, która w centrum Wisły wybrzmiała bardzo naturalnie.

Niedziela należała do męskich drużyn i olimpijskiej wersji 3x3

Następnego dnia na plac wróciła rywalizacja, tym razem w wydaniu męskim. Drużyny mierzyły się w formule 3x3, tej samej, która trafiła już do programu olimpijskiego i od lat przyciąga kibiców swoją szybkością oraz bezpośrednim kontaktem z grą. Tu nie ma miejsca na długie rozgrywanie akcji. Liczy się refleks, fizyczność i zimna głowa.

W centrum Wisły dało się to odczuć na każdym kroku. Mecze były krótkie, intensywne i pełne zmian tempa, a doping zebranych wokół osób tylko podkręcał emocje. Taki sport dobrze działa w przestrzeni miejskiej – nie wymaga wielkiej oprawy, bo sam potrafi utrzymać uwagę i stworzyć widowisko, które łączy zawodników, kibiców i przechodniów w jednym miejscu.

na podstawie: Urząd Miejski w Wiśle.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski w Wiśle). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.