Nie każde młode zwierzę potrzebuje ratunku – Cieszyn przypomina o jednej zasadzie

Na cieszyńskich trawnikach, w ogrodach i przy drogach wiosną łatwo o scenę, która podbija puls: samotne pisklę, nieruchoma sarna, zajączek w trawie. Odruch jest zwykle jeden – pomóc natychmiast. Miejski komunikat studzi jednak emocje i przypomina, że w kontaktach z dzikimi zwierzętami pierwsza powinna być ostrożność, a nie pośpiech. Wiele takich interwencji kończy się bowiem gorzej dla zwierzęcia niż jego chwilowe pozostawienie w spokoju.
- Wiosna przynosi więcej dobrych chęci niż naprawdę potrzebnej pomocy
- Pisklę w trawie i sarna bez zapachu nie są same
- Gdy zwierzę naprawdę cierpi, liczy się szybka i spokojna reakcja
Wiosna przynosi więcej dobrych chęci niż naprawdę potrzebnej pomocy
Wraz z początkiem sezonu na zieleń i dłuższe dni rośnie liczba sytuacji, w których mieszkańcy biorą młode dzikie zwierzęta za porzucone. Najczęściej chodzi o sarny, zające, jeże, sowy, gołębie i ptaki drapieżne. Cieszyński magistrat zwraca uwagę, że wiele z nich wcale nie jest osieroconych – rodzice są po prostu gdzieś obok, a człowiek, chcąc dobrze, zabiera młode do domu i odcina je od naturalnej opieki.
Taki ruch ma dla zwierząt poważne skutki. Zamiast ratunku pojawia się stres, a zamiast powrotu do natury – życie w niewoli. Urzędnicy przypominają więc prostą zasadę: pomagać trzeba wtedy, gdy zwierzę jest ranne, wyraźnie zagrożone albo kiedy wiadomo, że rodzice zginęli.
Pisklę w trawie i sarna bez zapachu nie są same
Jednym z najczęstszych błędów jest pochopne zabieranie piskląt, które wypadły z gniazda. W takiej sytuacji najlepiej odłożyć je z powrotem na miejsce, jeśli to możliwe, i nie niepokoić okolicy bardziej niż trzeba. Ptaki nie kierują się zapachem człowieka, więc samo dotknięcie młodego nie przekreśla jego szans na opiekę ze strony rodziców.
Inaczej wygląda sprawa z podlotami, czyli młodymi ptakami uczącymi się latać. One często kręcą się nisko nad ziemią, wyglądają na zagubione, ale w rzeczywistości są pod stałą kontrolą dorosłych. Zabrane z takiego miejsca tracą naturalną ochronę, choć na pierwszy rzut oka wydaje się, że potrzebują tylko ludzkiej ręki.
W przypadku saren, jeleni i zajęcy ważna jest jeszcze jedna rzecz: młode tych gatunków rodzą się bez zapachu i potrafią leżeć w trawie niemal cały dzień, czekając na karmienie. To ich normalny sposób przetrwania. Jeśli więc na spacerze ktoś zauważy nieruchome młode w zaroślach, najlepiej po prostu się oddalić. Zbyt bliski kontakt albo niepotrzebne przenoszenie mogą zwierzęciu bardziej zaszkodzić niż pomóc.
Warto zapamiętać kilka prostych zasad:
– nie zabierać młodych zwierząt do domu tylko dlatego, że są same
– nie dotykać ich bez potrzeby
– nie dokarmiać na własną rękę
– odsunąć psy i koty od miejsca, w którym znajduje się dzikie zwierzę
– obserwować z dystansu, zamiast wchodzić w bezpośredni kontakt
Gdy zwierzę naprawdę cierpi, liczy się szybka i spokojna reakcja
Są jednak sytuacje, w których reakcja jest konieczna. Jeśli dorosłe zwierzę pozwala podejść do siebie bardzo blisko, leży długo na boku albo wyraźnie nie ma siły się podnieść, może znajdować się w stanie bezpośredniego zagrożenia. Wtedy potrzebna jest szybka pomoc, choć nie zawsze oznacza ona szczęśliwy finał – czasem kończy się konieczną eutanazją.
Miasto zwraca też uwagę na zwierzęta zaplątane w ogrodzenie albo uwięzione w ogrodzie. W takich przypadkach liczy się sprawność i spokój, bo długie gonitwy, hałas i przeciąganie akcji ratunkowej mogą doprowadzić u jeleniowatych do miopatii stresowej. Objawia się ona apatią, wzrostem temperatury ciała, niedowładem, przykurczem tylnych kończyn, a nawet paraliżem.
W komunikacie przypomniano również, że przetrzymywanie dziko żyjącego zwierzęcia wymaga zezwolenia starosty. Gdy nie ma pewności, co zrobić, najlepiej nie działać na własną rękę, tylko skontaktować się z odpowiednimi służbami w Cieszynie:
– Wydział Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Cieszynie – 33 479 42 72
– Straż Miejska w Cieszynie – 33 479 44 970
– całodobowy numer alarmowy – 986
To właśnie ten telefon może przesądzić, czy zwierzę wróci do natury bez szkody, czy człowiek – mimo dobrych intencji – nie zrobi mu większej krzywdy niż sama sytuacja, w której je zauważył.
na podstawie: UM Cieszyn.
Ostatnie Artykuły

Wolontariat przy mundialu U-20 kobiet. Szukają chętnych ze Śląska

Weekend w Cieszynie pełen muzyki spacerów i mappingu

Remont na Zameczku zamknie drogę etapami. Kierowcy pojadą inaczej

Ruszył nabór do plebiscytu dla kobiet, które przełamują bariery

Dwa cieszyńskie licea zakończyły maturę bez jednej porażki

EcoHarmonogram trafia do telefonów mieszkańców Cieszyna. Odpady w jednym miejscu

Rajd Polski sparaliżuje drogi w powiecie cieszyńskim na dwa dni

W zbytkowskim przedszkolu nastąpi zmiana. Anna Franek obejmie dyrekcję

Mur nad Olzą przejdzie naprawę. Wody Polskie wskazały wykonawcę

Wakacyjne łyżwy i psycholog w jednym programie. Cieszyn stawia na ruch i profilaktykę

Ruszył nabór do Srebrnej Cieszynianki. Zgłoszenie może być tylko jedno

Rynek na jeden dzień zmieni się w eko centrum zabawy i wiedzy

Burze nad Strumieniem. IMGW ostrzega przed wiatrem i gradem

Piknik na Rynku zamieni Cieszyn w rodzinny plac pełen zabawy i ekologii
Przydatne dane teleadresowe
- Szpital Śląski w Cieszynie - kontakt, oddziały, SOR i diagnostyka
- Filia Biblioteki w Pruchnej - kontakt, godziny i zasady wypożyczeń
- Centrum Edukacyjno-Kulturalne U Kossaków w Górkach Wielkich - kontakt, godziny, atrakcje
- Urząd Stanu Cywilnego w Dębowcu - kontakt, adres i dostępność
- Miejska Biblioteka Publiczna im. Jana Śniegonia w Wiśle - kontakt, godziny, karta biblioteczna
- Centrum Usług Społecznych w Goleszowie - kontakt, godziny, świadczenia
