Śmieci w Skoczowie będą droższe, a gmina znów dopłaci do systemu

Śmieci w Skoczowie będą droższe, a gmina znów dopłaci do systemu

FOT. Gmina Skoczów

W Skoczowie rachunek za odpady znowu wychodzi na pierwszy plan, bo system wyraźnie nie nadąża za ilością śmieci i cenami ich obsługi. Od początku drugiego kwartału mieszkaniec zapłaci 47 zł miesięcznie za odbiór i zagospodarowanie odpadów, czyli o 4 zł więcej niż dotąd. Gmina pokazuje przy tym, że sama dopłaca do całego układu coraz większe pieniądze, a każdy niewłaściwie wypełniony kosz szybciej niż się wydaje dokłada się do tej sumy. W tle są też proste nawyki, które mogą choć trochę łagodzić presję na stawkę – od kompostowania po lepszą segregację.

  • Od 1 kwietnia opłata skacze do 47 zł, bo śmieci przybywa szybciej niż pieniędzy
  • Coraz większą lukę zasypuje budżet gminy
  • Kompostownik i lepsza segregacja mogą trochę zatrzymać wzrost kosztów

Od 1 kwietnia opłata skacze do 47 zł, bo śmieci przybywa szybciej niż pieniędzy

Od 1 kwietnia 2026 roku stawka za odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych wynosi w Skoczowie 47 zł od osoby miesięcznie. To realna zmiana odczuwalna w domowym budżecie, bo jeszcze wcześniej opłata była niższa o 4 zł.

Za podwyżką stoją liczby, których nie da się już przykryć prostą oszczędnością. W 2025 roku masa odpadów komunalnych osiągnęła 11 863 tony, co w przeliczeniu na mieszkańca ujętego w deklaracji daje 510 kg rocznie. Cały system gospodarki odpadami kosztował w tym samym roku 16,7 mln zł.

Do tej kwoty trafiają pieniądze wpłacane przez mieszkańców, ale nie tylko na sam odbiór śmieci. Z tych opłat finansowane są także: – funkcjonowanie PSZOK-u,
– obsługa administracyjna systemu,
– edukacja ekologiczna,
– zagospodarowanie odpadów komunalnych.

Prawo nie pozwala przeznaczyć tych środków na inne zadania gminy, więc każdy wzrost kosztów śmieci odbija się bezpośrednio na całym systemie, a nie na jednym jego fragmencie.

Coraz większą lukę zasypuje budżet gminy

Władze pokazują też, jak mocno system wymaga dziś dopłat z kasy gminy. W 2024 roku, przy stawce 43 zł, samorząd dołożył 1,6 mln zł. W 2025 roku ta dopłata wzrosła już do 3,2 mln zł.

Gdyby nie wsparcie z budżetu, stawka musiałaby być wyższa. W 2024 roku wyniosłaby 49 zł, a w 2025 roku aż 54,50 zł od osoby. Na koszty wpływało również to, co działo się wcześniej na rynku: w 2024 roku wzrosła opłata marszałkowska o 15,5 procent, a koszt odbioru śmieci o 12 procent.

System jest też wrażliwy na uczciwość mieszkańców. Obowiązek opłaty dotyczy wszystkich, również osób czasowo przebywających w Skoczowie, na przykład wynajmujących pokój albo mieszkanie. Jeśli część osób nie płaci, ciężar rozkłada się na pozostałych. Z kolei podanie w deklaracji nieprawdziwej liczby domowników może skończyć się odpowiedzialnością karnoskarbową, w tym grzywną.

Kompostownik i lepsza segregacja mogą trochę zatrzymać wzrost kosztów

Władze gminy przypominają, że na wysokość opłaty można wpływać także codziennymi decyzjami. Najprostszy przykład to kompostowanie, za które przewidziano 6 zł zniżki. Ma to znaczenie, bo w skali roku oddawanych jest ponad 1800 ton bioodpadów, w tym trawy, a ich zagospodarowanie kosztuje ponad 2,3 mln zł. Każdy kubeł odpadów to wydatek rzędu 100 zł.

W praktyce chodzi o kilka prostych ruchów, które zmniejszają ilość śmieci i ograniczają koszty systemu: – kompostowanie bioodpadów,
– dokładną segregację, żeby surowce nie trafiały niepotrzebnie na wysypisko,
– używanie toreb wielokrotnego użytku podczas zakupów,
– wybieranie produktów z mniejszą liczbą warstw opakowań,
– oddawanie sprawnych rzeczy, takich jak meble, sprzęt AGD, ubrania, książki, zabawki i sprzęt sportowy, instytucjom, które przekażą je dalej potrzebującym.

To nie jest tylko kwestia porządku w kuble. Każda źle posegregowana torba albo niepotrzebnie wyrzucona rzecz dokłada kolejną cegiełkę do systemu, który już dziś musi być wspierany milionami z miejskiej kasy.

na podstawie: UM Skoczów.