Wiślańska Jedynka zamyka projekt Erasmusa i szykuje kolejne zmiany

Wiślańska Jedynka zamyka projekt Erasmusa i szykuje kolejne zmiany

FOT. Urząd Miejski w Wiśle

W wiślańskiej podstawówce zagraniczne wyjazdy nie skończyły się na folderach i pamiątkach. Z projektu Erasmusa+ zostały konkretne narzędzia, nowe metody i doświadczenie, które już weszło do szkolnych sal. Pod koniec kwietnia nauczyciele zamknęli 18 miesięcy pracy, ale dla szkoły to raczej początek niż finał.

  • Cztery kraje i piętnaście osób w jednym szkolnym projekcie
  • Z zagranicznych kursów do klas i na otwarte lekcje
  • Szkoła liczy efekty także po powrocie z mobilności

Cztery kraje i piętnaście osób w jednym szkolnym projekcie

W Szkole Podstawowej nr 1 im. Pawła Stalmacha w Wiśle dobiegł końca europejski projekt „Poprzez rozwój pracowników do pełnego dobrostanu ucznia”. Przedsięwzięcie trwało 18 miesięcy i było częścią programu Erasmus+ dla krótkoterminowych projektów mobilności w edukacji szkolnej.

W szkoleniach wzięło udział 15 pracowników różnych specjalności. Wyjeżdżali na Wyspy Kanaryjskie, Maltę, do Chorwacji i Portugalii, gdzie brali udział w kursach językowych oraz metodycznych. Wniosek szkoły oceniono na 90 punktów ze 100 możliwych, a placówka znalazła się w gronie 146 szkół, które otrzymały wsparcie z 1050 złożonych projektów w 2024 roku. Dofinansowanie wyniosło 45686 euro i pochodziło z Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji.

To nie był projekt zamknięty w kilku wyjazdach. Zanim nauczyciele ruszyli za granicę, przeszli przygotowanie językowe, a po powrocie zaczęli przekładać zdobytą wiedzę na codzienną pracę z uczniami.

Z zagranicznych kursów do klas i na otwarte lekcje

Najważniejszy etap zaczął się po powrocie do Wiśły. Nauczyciele uruchomili bazę wiedzy Erasmusa+ na stronie szkoły i zaczęli dzielić się materiałami z innymi. W placówce odbywały się spotkania promujące program, podczas których prezentowano wnioski z wyjazdów, omówiono metodę CLIL oraz narzędzia TIK przydatne na lekcjach.

Zmiany nie zostały na papierze. Szkoła przeprowadziła 14 lekcji otwartych, do których przygotowano 14 scenariuszy zajęć. Pojawiło się też 8 projektów eTwinning, 4 spotkania promocyjne i 1 konferencja szkoleniowa dla nauczycieli z sąsiednich szkół. Dla uczniów oznaczało to więcej zajęć opartych na nowocześniejszych metodach, a dla grona pedagogicznego większą wymianę doświadczeń i świeże spojrzenie na nauczanie.

Projekt objął łącznie 120 dni szkoleniowych. To pokazuje skalę całego przedsięwzięcia, ale też jego ciężar organizacyjny. Za koordynację odpowiadała Joanna Magiera-Andrzejczak, a w tle była żmudna praca związana z przygotowaniem, wdrażaniem i upowszechnianiem rezultatów mobilności.

Szkoła liczy efekty także po powrocie z mobilności

W wiślańskiej podstawówce szkolenia nie zakończyły się wraz z ostatnim wyjazdem. Jak wynika z informacji szkoły, uczestnicy nadal rozwijają język obcy w Polsce, niemal wszyscy nauczyciele korzystają już z poznanych narzędzi TIK, połowa wprowadza na lekcjach elementy CLIL, a część grona prowadzi z uczniami projekty eTwinning w języku angielskim.

Placówka podkreśla też wsparcie samorządu i osób zarządzających oświatą w mieście. W podziękowaniach znalazły się nazwiska burmistrza Wisły Tomasza Bujoka, dyrektor Miejskiego Zespołu Ekonomiczno-Administracyjnego Szkół Barbary Szalbot oraz dyrektor szkoły Joanny Leszczyńskiej. Bez takiego zaplecza trudno byłoby doprowadzić cały projekt do końca.

Najważniejsze jest jednak to, że z zagranicznych kursów wrócił nie tylko pakiet certyfikatów i Europassów. Został też zespół, który pracuje inaczej niż przed startem projektu. Szkoła zapowiada, że szuka kolejnych możliwości w ramach Erasmusa+, bo ten etap wyraźnie pokazał, że inwestycja w kadrę szybko przenosi się na jakość nauczania.

na podstawie: UM Wisła.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski w Wiśle). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.