Górskie Opowieści rozgrzały Wisłę - od moju po jajecznicę z 800 jaj

Górskie Opowieści rozgrzały Wisłę - od moju po jajecznicę z 800 jaj

W Parku Kopczyńskiego i na Placu Hoffa 2 maja tradycja wyszła z muzealnej gabloty prosto między ludzi. Były pieśni, opowieści, wspólne gotowanie i wieczorny koncert, a wszystko miało tempo lekkiego, żywego spotkania, które łatwo wciąga całe otoczenie.

  • Górskie Opowieści początku i końca - humor, pieśni i historie o moju
  • Gdy 800 jaj znika z patelni, wiadomo że wspólnota działa najlepiej
  • Wieczorny finał na Placu B. Hoffa podkręcił energię jeszcze bardziej

Górskie Opowieści początku i końca - humor, pieśni i historie o moju

Dzień poprowadził z wyczuciem i humorem Rafał Cieślar, a publiczność szybko weszła w ten sam rytm. Miłosne pieśni góralskie zabrzmiały wyjątkowo swobodnie - z wdziękiem, żartem i takim kontaktem z widzami, że trudno było zostać tylko biernym słuchaczem 🙂

Jednym z najmocniejszych momentów były opowieści o moju, w których udział wzięli także Rafał Cieślar oraz Jan i Michał Szarcowie. W tych historiach było sporo osobistego tonu, autentyczności i ciepła, a obok nich pojawił się Zespół Regionalny “Wisła”, który dołożył całości wyraźnie regionalny puls.

Gdy 800 jaj znika z patelni, wiadomo że wspólnota działa najlepiej

Na miejscu nie zabrakło też smaków, które potrafią zebrać ludzi wokół jednego ognia. Jajecznica przygotowana z 800 jaj zniknęła błyskawicznie, co najlepiej pokazuje, że takie wspólne jedzenie ma w sobie coś więcej niż tylko sytość - buduje atmosferę i łączy uczestników bez wielkich słów 🍳

Przy tej części wydarzenia grała Kapela Góralska Istebna, a całość dopełniły warsztaty kreatywne prowadzone przez Iwonę Klimaszewską. Do tego doszły zabawy i animacje z Kopalnią Marzeń, więc w parku cały czas coś się działo - raz do śmiechu, raz do działania, a chwilami po prostu do wspólnego bycia razem.

Wieczorny finał na Placu B. Hoffa podkręcił energię jeszcze bardziej

Kiedy zapadł wieczór, wydarzenie przeniosło się na Plac B. Hoffa, gdzie zagrał Reggaeside. Ten koncert był mocnym finałem całego dnia - dynamicznym, pełnym energii i dobrego kontaktu z publicznością 🎶

Tak zamknęły się dwa dni “Górskich Opowieści Początku i Końca” - jako miks historii, muzyki, śmiechu, spotkań i żywej tradycji podanej w nowoczesny, lekki sposób. To był ten rodzaj wydarzenia, po którym zostaje nie tylko wspomnienie programu, ale też poczucie, że kultura naprawdę dzieje się tuż obok nas.

na podstawie: Wiślańskie Centrum Kultury.