Szachista z Cieszyna stanął na podium w Tychach. O miejscu zdecydowały punkty pomocnicze

Szachista z Cieszyna stanął na podium w Tychach. O miejscu zdecydowały punkty pomocnicze

W Tychach wynik nie przyszedł od razu. Dopiero po pięciu rundach i po przeliczeniu punktów pomocniczych okazało się, kto zabierze do domu srebro. Nikodem Cieślar z Cieszyna zrobił to po cichu, bez szumu, ale bardzo skutecznie – z ósmego numeru startowego wspiął się aż na drugie miejsce. To był turniej, w którym każdy remis miał znaczenie, a każdy błąd mógł kosztować więcej niż zwykle.

  • Równy marsz od pierwszej rundy
  • Punkty pomocnicze rozdzieliły czołówkę

Równy marsz od pierwszej rundy

W turnieju rozegranym 18 i 19 kwietnia wystartowało 26 zawodników. Cieślar przystępował do rywalizacji jako ósmy w tabeli startowej, więc nie należał do ścisłego grona faworytów. Na szachownicach szybko pokazał jednak, że potrafi grać równo i bez nerwowych ruchów.

Po pięciu rundach miał na koncie 4 punkty. Złożyły się na to trzy zwycięstwa i dwa remisy – wynik, który w tak krótkim formacie daje realną szansę na wysokie miejsce, ale nie zostawia miejsca na chwilę słabości. W turnieju rozgrywanym o małą normę na kandydata na mistrza stawka była wyraźnie większa niż samo miejsce w tabeli.

Punkty pomocnicze rozdzieliły czołówkę

Ostatecznie o kolejności na podium nie przesądził już sam dorobek punktowy, bo najlepsza grupa finiszowała bardzo blisko siebie. W takiej sytuacji decyduje pomocnicza punktacja – chłodna matematyka, która potrafi odwrócić los nawet po dobrym występie.

Tym razem właśnie ona wskazała Cieślarowi drugie miejsce. Dla cieszyńskiego szachisty to rezultat, który potwierdza stabilną formę i umiejętność grania pod presją. Na turnieju w Tychach nie było fajerwerków. Była za to konsekwencja, cierpliwość i wynik, którego nie da się zlekceważyć.

na podstawie: Sport Cieszyn.