W Parku Kopczyńskiego wiosna przyszła z Marzanną i rodzinną zabawą

2 min czytania
W Parku Kopczyńskiego wiosna przyszła z Marzanną i rodzinną zabawą

W Parku Kopczyńskiego w Wiśle 21 marca zrobiło się kolorowo, głośno i bardzo rodzinnie. Mieszkańcy przyszli tu pożegnać zimę po swojemu - z warsztatami, własnoręcznie robionymi Marzannami i wspólnym finałem nad wodą 🌿

  • Najpierw małe Marzanny, potem wielkie pożegnanie zimy
  • Powitanie wiosny w Parku Kopczyńskiego miało swój własny finał
  • Szymon Pilch prowadził spotkanie, a mieszkańcy zrobili resztę

Najpierw małe Marzanny, potem wielkie pożegnanie zimy

Spotkanie zaczęło się od rodzinnych warsztatów, podczas których dzieci i dorośli tworzyli swoje kieszonkowe Marzanny 🎨 To właśnie ten moment najbardziej budował klimat całego wydarzenia - każdy mógł dorzucić coś od siebie i nadać swojej figurce własny charakter.

Nie chodziło tylko o samą zabawę, ale też o prosty, dobrze znany zwyczaj, który wciąż potrafi przyciągnąć całe rodziny. Wspólne działanie, kolorowe dodatki i sporo uśmiechów sprawiły, że powitanie wiosny miało tu naprawdę lokalny, ciepły rytm.

Powitanie wiosny w Parku Kopczyńskiego miało swój własny finał

Głównym punktem programu było strojenie i pożegnanie Marzanny - tradycyjnego symbolu odchodzącej zimy. Potem przyszła ta najbardziej widowiskowa chwila: Marzanna zaliczyła spektakularny skok do Wisły, a po wszystkim została jeszcze wyłowiona z rzeki.

To właśnie ten finał dał wydarzeniu energię, której nie da się podrobić ☀️ Zamiast zwykłego symbolicznego gestu była wspólna akcja, w której wzięły udział całe rodziny, a dzieci miały swój udział nie tylko w tworzeniu, ale i w samym świętowaniu pierwszego dnia wiosny.

Szymon Pilch prowadził spotkanie, a mieszkańcy zrobili resztę

Całość wydarzenia prowadził Szymon Pilch, który spiął program w prostą, czytelną całość. Resztę zrobiła już atmosfera miejsca i ludzie, którzy przyszli do parku z własną energią i chęcią wspólnego spędzenia czasu.

Takie rozpoczęcie wiosny zostaje w pamięci na dłużej - nie przez wielkie dekoracje, ale przez to, że mieszkańcy naprawdę byli tu razem. I właśnie w tym tkwi siła takich miejskich, sąsiedzkich spotkań 🌸

na podstawie: Wiślańskie Centrum Kultury.

Autor: krystian