Jeden dzień dwa mecze i cenny cios cieszyńskich tenisistów stołowych

Jeden dzień dwa mecze i cenny cios cieszyńskich tenisistów stołowych

FOT. Sport Cieszyn

W środku ligowej środy w Cieszynie wydarzyło się coś, czego nikt nie planuje przed sezonem – tenisiści stołowi musieli wyjść do stołu dwa razy tego samego dnia. Pierwszy mecz przyniósł głośną niespodziankę i wygraną z wyżej notowanym rywalem, drugi szybko pokazał, jak wysoka bywa cena takiego maratonu. W tle została też gorzka uwaga o terminarzu, którego – jak wynika z relacji klubu – nie powinno być w takiej formie.

  • Niespodziewane zwycięstwo, które rozpędziło całą środkę
  • Drugi mecz przyniósł zmęczenie i odwrócił układ sił
  • Cieszyńska drużyna trzyma się w środku tabeli

Niespodziewane zwycięstwo, które rozpędziło całą środkę

Fundacja Talent Cieszyn rozpoczęła ten ligowy maraton od meczu, który zakończył się mocnym akcentem. W starciu z PKS Olimpijczyk Gilowice cieszyńska drużyna wygrała 7:3, choć rywal był wyżej notowany i przed spotkaniem uchodził za faworyta.

To zwycięstwo nie przyszło przypadkiem. W grze singlowej i deblowej zawodnicy z Cieszyna potrafili odwracać trudne wymiany, a kilka pojedynków rozstrzygało się dopiero po pięciu setach. Najbardziej wyróżniali się Łukasz Pomiećko, Piotr Miklar i Arkadiusz Krajewski, którzy dokładali do wyniku kolejne punkty i utrzymali drużynę w dobrym rytmie.

Wynik 7:3 miał w sobie coś więcej niż tylko ligowe liczby. Pokazał, że zespół z Cieszyna potrafi grać odważnie także wtedy, gdy po drugiej stronie stołu staje przeciwnik z wyższej półki.

Drugi mecz przyniósł zmęczenie i odwrócił układ sił

Radość nie trwała długo. Tuż po zakończeniu pierwszego spotkania cieszyńscy tenisiści musieli wrócić do gry i zmierzyć się z LKS Lesznianka II Leszna Górna. Tym razem widać było już ciężar wcześniejszego wysiłku – w nogach, w koncentracji i w końcówkach setów.

Drugi mecz zakończył się porażką 3:7. Zespół z Cieszyna nie był już w stanie utrzymać tego samego tempa, a rywale wykorzystali moment, w którym codzienny ligowy rytm zamienił się w prawdziwy sprawdzian wytrzymałości.

W klubowej relacji wybrzmiewa też wyraźna uwaga pod adresem organizatorów rozgrywek. Według Fundacji Talent Cieszyn przedstawiciele Śląskiego Związku Tenisa Stołowego nie powinni dopuścić do sytuacji, w której jedna drużyna gra dwa mecze tego samego dnia. W sporcie amatorskim i półamatorskim taki układ potrafi całkowicie zmienić obraz kolejki.

Cieszyńska drużyna trzyma się w środku tabeli

Po tych dwóch spotkaniach Fundacja Talent Cieszyn zajmuje 8. miejsce w grupie mistrzowskiej i ma na koncie 20 punktów. To pozycja, która nie daje pełnego spokoju, ale też pokazuje, że zespół wciąż pozostaje w grze i potrafi punktować nawet w trudnych warunkach.

Dla kibiców to był dzień z mieszanką emocji: najpierw satysfakcja po wygranej z mocniejszym rywalem, potem zderzenie z ograniczeniami, jakie niesie wyczerpujący terminarz. Dla samej drużyny ważne pozostaje jedno – mimo podwójnego obciążenia potrafiła udowodnić, że w Cieszynie przy stole wciąż można sprawić niespodziankę.

na podstawie: Sport Cieszyn.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Sport Cieszyn). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.