Młodzi piłkarze UKS Cieszyn pokazali siłę i charakter w kilku ligowych meczach

Młodzi piłkarze UKS Cieszyn pokazali siłę i charakter w kilku ligowych meczach

FOT. Sport Cieszyn

Na cieszyńskich boiskach jednego dnia widać było i pewne zwycięstwa, i sporo sportowej odwagi. Zawodnicy UKS Cieszyn rozegrali serię spotkań, w których najmłodsi zaliczyli obiecujące wejścia do gry, a starsi dorzucili wyniki, które trudno było przeoczyć. Najwięcej mówiły jednak nie tylko bramki, ale też reakcje po trudnych momentach i wsparcie dla kontuzjowanego kolegi.

  • Debiuty, które od razu zrobiły wrażenie
  • Trampkarze zamknęli mecz wysokim wynikiem i ważnym gestem
  • Juniorzy młodsi odrobili straty grając w osłabieniu
  • Orliki dorzuciły energię, a druga drużyna zebrała cenne doświadczenie

Debiuty, które od razu zrobiły wrażenie

W sobotę 11 kwietnia 2026 roku młodzicy UKS Cieszyn podejmowali KS Nierodzim i od początku było widać, że gospodarze mają ten mecz pod kontrolą. Wygrana 5:1 nie była przypadkiem, a dodatkowym sygnałem dla klubu okazał się debiut trzech zawodników z grupy orlików, którzy weszli do tej rywalizacji bez kompleksów.

To właśnie takie momenty najczęściej budują drużynę na kolejne tygodnie. Z jednej strony jest wynik, który cieszy sztab i rodziców, z drugiej – spokojne wprowadzanie młodszych chłopców do poważniejszej gry. W składzie UKS Cieszyn pojawili się m.in. Igor Mendrok, Karol Buława, Oskar Cebula, Jakub Pytliński i Tymon Brudny, a spotkanie zakończyło się wynikiem 2:0 do przerwy i zdecydowaną przewagą po zmianie stron.

Trampkarze zamknęli mecz wysokim wynikiem i ważnym gestem

Jeszcze większe wrażenie zrobił pierwszy ligowy występ trampkarzy, którzy podejmowali LKS Orzeł Zabłocie. Cieszyńska drużyna nie zostawiła rywalom miejsca na rozwinięcie skrzydeł i wygrała aż 14:0, prowadząc już po pierwszej połowie 5:0.

W takim meczu najłatwiej byłoby skupić się wyłącznie na liczbie zdobytych goli, ale tu ważny był także gest po końcowym gwizdku. Zwycięstwo zadedykowano Szymkowi Górniakowi, który kilka tygodni temu doznał na treningu ciężkiej kontuzji i na dłużej wypadł z aktywności sportowej. To właśnie takie akcenty pokazują, że w klubie wynik nie stoi ponad drużyną.

Juniorzy młodsi odrobili straty grając w osłabieniu

Najwięcej nerwów przyniósł mecz juniorów młodszych z LKS Zryw Bąków. Po słabszej pierwszej połowie UKS Cieszyn przegrywał 1:3, a sytuację skomplikowała jeszcze czerwona kartka w 45. minucie. Mimo tego zespół nie rozsypał się po przerwie.

Po mocnej rozmowie w szatni gospodarze wyszli na drugą część spotkania wyraźnie odmienieni i, grając przez całą połowę w osłabieniu, doprowadzili do remisu 3:3. Szkoda niewykorzystanych okazji, bo przy większej skuteczności cieszynianie mogli sięgnąć nawet po pełną pulę. Sam powrót do gry w tak trudnych warunkach pokazuje jednak, że drużyna potrafi reagować na kryzys bez paniki.

Orliki dorzuciły energię, a druga drużyna zebrała cenne doświadczenie

Orliki UKS Cieszyn zmierzyły się z LKS Goleszów w meczu, który od początku był szybki i bardzo intensywny. Młodzi zawodnicy z Cieszyna grali z dużym zaangażowaniem, walczyli o każdą piłkę i ostatecznie zdobyli więcej bramek od gości.

Swoje pierwsze minuty zaliczyła także druga drużyna orlików, złożona głównie z chłopców z rocznika 2017. W starciu z LKS Beskid Brenna wynik nie był po ich stronie, ale sam występ dał sporo powodów do optymizmu. Zawodnicy UKS Cieszyn dobrze wyglądali na tle fizycznie mocniejszego przeciwnika, a ich determinacja i zostawione na boisku serce mogą szybko zaprocentować w kolejnych meczach.

Warto też pamiętać, że cała ta sportowa sobota odbywała się przy wsparciu ze środków Miasta Cieszyn, co dla młodzieżowych drużyn ma znaczenie większe, niż widać na pierwszy rzut oka. Dzięki temu klub może regularnie wystawiać kolejne roczniki, a młodzi piłkarze dostają nie tylko mecze, ale też realną szansę na rozwój.

na podstawie: Sport Cieszyn.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Sport Cieszyn). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.