Cieszyn znów zakwitnie spacerem po szlaku magnolii

3 min czytania
Cieszyn znów zakwitnie spacerem po szlaku magnolii

FOT. Powiat Cieszyński

W Cieszynie wiosna ma swój własny znak rozpoznawczy – magnolie. Gdy tylko rozchylają pierwsze płatki, znów można ruszyć trasą, która łączy miejski spacer z opowieścią o dawnych willach, ich mieszkańcach i pamięci zapisanej w drzewach. Muzeum Śląska Cieszyńskiego razem z miastem zapowiadają przechadzkę, która nie kończy się na oglądaniu kwiatów – ona prowadzi dalej, w historię miasta.

  • Spacer, który prowadzi od placu Kościelnego do Parku Pokoju
  • Przy magnoliach wracają dawne wille i ich mieszkańcy
  • Wiosenny rytuał, który łączy spacer i pamięć miasta

Spacer, który prowadzi od placu Kościelnego do Parku Pokoju

Tradycja podziwiania cieszyńskich magnolii nie gaśnie, a każdy kolejny sezon przypomina, że te drzewa stały się częścią miejskiego pejzażu równie mocno jak kamienice i stare ogrody. W tym roku spacer Szlakiem Cieszyńskich Magnolii odbędzie się dwukrotnie, a organizatorzy liczą na to, że uczestnicy zobaczą nie tylko kwitnienie, ale też sens całej tej wędrówki.

Najważniejsze informacje o spacerach:

  • 29 marca – niedziela, start o 14.00
  • 4 kwietnia – Wielka Sobota, start o 14.00
  • miejsce zbiórkiplac Kościelny
  • trasa – plac Kościelny, ulica Sienkiewicza, aleja Raszki, ulica 3 Maja, plac Wolności, ulica Limanowskiego, Park Pokoju
  • długość trasy – około 1 km
  • czas przejścia – około 2,5 godziny
  • liczba przystanków10 oznakowanych punktów

Szlak został ułożony według pomysłu Mariusza Makowskiego i wiedzie klasycznym już śladem znanym miłośnikom miejskiej historii. Niewielki dystans nie oznacza szybkiego marszu – to raczej spacer do oglądania, słuchania i zatrzymywania się tam, gdzie magnolie wyrastają z opowieści o dawnym Cieszynie.

Przy magnoliach wracają dawne wille i ich mieszkańcy

W trakcie spaceru głos zabierze Stanisław Kawecki, sekretarz miasta Cieszyna, który ma opowiadać o mniej oczywistych stronach tych drzew i o tym, dlaczego właśnie tutaj magnolie mają tak silną pozycję. To ważny detal – ta trasa nie jest wyłącznie botaniczną ciekawostką, ale także miejskim archiwum pod gołym niebem. Każdy przystanek może dopowiedzieć coś o ludziach, którzy sadzili magnolie przy swoich domach, zwłaszcza na Materówce, i o tych, którzy później patrzyli na ich kwitnienie z okien, ogrodów i ulic.

Irena French, dyrektorka Muzeum Śląska Cieszyńskiego, podkreśla, że ta wiosenna trasa ma nie tylko zachwycać, ale też otwierać mniej znane wątki lokalnej historii. Jak mówi:

„Najpiękniejsze magnolie kwitną przecie w Cieszynie”.

To zdanie brzmi jak żart, ale dobrze oddaje sens całego przedsięwzięcia – w mieście kwiaty potrafią stać się pretekstem do rozmowy o dawnych domach, ludziach i obyczajach, które nie zniknęły całkiem z miejskiego krajobrazu.

Wiosenny rytuał, który łączy spacer i pamięć miasta

W Cieszynie taki spacer działa trochę jak coroczny znak rozpoznawczy. Nie wymaga wielkiej scenografii, bo sama trasa już ją ma – drzewa, ulice, historia i chwila zatrzymania się przy kolejnych magnoliach. To propozycja dla tych, którzy chcą zobaczyć miasto wolniej, z bliska i bez pośpiechu, a przy okazji usłyszeć, skąd wzięła się ta wyjątkowa tradycja.

Organizatorzy zapraszają bardzo wprost, a w ich słowach słychać przekonanie, że cieszyńskie magnolie nie są jedynie dekoracją na kilka dni. Stają się częścią miejskiego rytuału, który wraca wraz z każdym kwitnieniem i znów prowadzi mieszkańców oraz gości przez miejsca, gdzie przyroda spotyka się z historią.

na podstawie: Starostwo w Cieszynie.

Autor: krystian