Cieszyński Piast wypuścił zwycięstwo w Strumieniu. Padło aż sześć goli

Cieszyński Piast wypuścił zwycięstwo w Strumieniu. Padło aż sześć goli

W Strumieniu długo wyglądało na to, że CKS Piast może wrócić z kompletem punktów, ale końcówka znów przewróciła scenariusz. Cieszyńska drużyna kilka razy goniła wynik, potem sama wyszła na prowadzenie, a mecz do ostatnich sekund trzymał w napięciu. Gdy wydawało się, że to goście mają sprawę pod kontrolą, gospodarze doprowadzili do remisu w doliczonym czasie. Ostatecznie padł wynik 3–3.

  • Pierwsza połowa zaczęła się od szansy Jelenia i gola po rożnym
  • Budziński i Szymanek odwrócili obraz meczu
  • Ostatni stały fragment odebrał Piastowi dwa punkty

Pierwsza połowa zaczęła się od szansy Jelenia i gola po rożnym

Mecz 19. kolejki „okręgówki” od początku dawał sygnał, że nie będzie to spokojne spotkanie. Już w 5. minucie CKS Piast miał dobrą okazję, ale strzał Ireneusza Jelenia został zatrzymany. To była zapowiedź otwartej gry, w której obie strony szukały swoich momentów.

Przez dłuższy czas wynik jednak nie drgnął. Dopiero w 27. minucie gospodarze wykorzystali stały fragment gry i po rzucie rożnym objęli prowadzenie. Dla cieszyńskiego zespołu oznaczało to konieczność odrabiania strat jeszcze przed przerwą.

Budziński i Szymanek odwrócili obraz meczu

Po zmianie stron CKS Piast odpowiedział mocnym akcentem. Wojtek Budziński uderzył z dystansu tak skutecznie, że bramkarz Wisły Strumień nie zdołał zareagować. To trafienie szybko dało drużynie z Cieszyna nową energię i wlało w mecz więcej nerwów po obu stronach.

Chwilę później gospodarze znów stanęli przy piłce ustawionej do wykonania stałego fragmentu i po rzucie wolnym odzyskali prowadzenie. Cieszyński zespół nie spuścił jednak głów. W 60. minucie Olaf Szymanek doprowadził do wyrównania, a pięć minut później sam wyprowadził Piast na prowadzenie. Wydawało się, że to właśnie goście mają już wynik po swojej stronie.

Ostatni stały fragment odebrał Piastowi dwa punkty

Końcówka przyniosła jednak najbardziej bolesny zwrot. W doliczonym czasie gry Wisła Strumień wykorzystała rzut rożny i znów doprowadziła do remisu. To właśnie ten moment sprawił, że cieszyńska drużyna musiała zadowolić się jednym punktem, choć przez długi fragment była o krok od zwycięstwa.

Takie mecze zostawiają po sobie mieszane odczucia. Z jednej strony Piast potrafił kilkukrotnie podnieść się po stracie gola i pokazał ofensywną odpowiedź. Z drugiej – końcówka znów pokazała, jak dużo w okręgówce ważą stałe fragmenty i koncentracja do ostatniego gwizdka.

na podstawie: Sport Cieszyn.