Koty i gżegżółka sprawdziły uczniów w cieszyńskim dyktandzie

Koty i gżegżółka sprawdziły uczniów w cieszyńskim dyktandzie

W szkolnej sali było słychać nie tylko szelest kartek, ale też to charakterystyczne zawahanie, które pojawia się przy trudnych zbitkach głosek. W Cieszynie kolejne dyktando znów przyciągnęło uczniów z kilku podstawówek, a stawką nie był wyłącznie wynik, lecz także prestiż i szkolna tradycja. Gościem wydarzenia była Agata Romaniuk – pisarka, reporterka i socjolożka – która przygotowała tekst pełen językowych pułapek i kocich bohaterów.

  • Koty wpadły do dyktanda, a ortografia okazała się bezlitosna
  • Agata Romaniuk połączyła ortografię z rozmową o czytaniu
  • Miłosz Jaronicki zabrał główną nagrodę do SPTE

Koty wpadły do dyktanda, a ortografia okazała się bezlitosna

Do ortograficznej rywalizacji stanęło 16 uczniów z 8 cieszyńskich szkół podstawowych. Konkurs organizowany przez Szkołę Podstawową Towarzystwa Ewangelickiego, działającą pod patronatem burmistrz miasta, zdążył już na dobre wpisać się w szkolny i miejski kalendarz. W tym roku miał jeszcze jeden wymiar – placówka obchodzi 20-lecie, więc językowa zabawa nabrała dodatkowego ciężaru i symbolicznego znaczenia.

Tekst dyktanda prowadził uczestników przez świat Kociej Szajki, a więc bohaterów dobrze znanych czytelnikom Agaty Romaniuk. Na kartkach pojawiły się Morfeusz, Bronka od Cieślarów i Precelek, a także cały zestaw słów, które potrafią wywrócić pewność siebie do góry nogami. Jedni bez większego trudu radzili sobie ze skuwkami, zasuwkami, chichotami, harmidrem czy gżegżółką. Inni zatrzymywali się na dłużej przy zapisach bardziej podstępnych, zwłaszcza przy wyrazie „ponadtrzyipółkilogramowy”, który dał komisji sporo pracy przy sprawdzaniu.

To właśnie tak brzmiał jeden z fragmentów tekstu:

„sceną krotochwilnych, a czasem miażdżących intryg kryminalnych, snutych w półmroku”

W tych kilku słowach było wszystko, czego potrzeba dobremu dyktandu – rytm, napięcie i kilka miejsc, w których łatwo o błąd nawet przy dużej wprawie.

Agata Romaniuk połączyła ortografię z rozmową o czytaniu

Podczas gdy komisja liczyła błędy i rozstrzygała wyniki, uczestnicy konkursu wysłuchali wykładu autorki dyktanda zatytułowanego „Czytanie dla buntowniczek i buntowników”. Romaniuk mówiła o powodach, dla których warto sięgać po książki, ale też zachęcała młodych ludzi do dzielenia się własnymi czytelniczymi pasjami. Taka część programu nadała konkursowi wyraźnie szerszy wymiar – z samego sprawdzianu ortografii zrobiło się spotkanie z literaturą, językiem i opowieścią.

Po wykładzie uczniowie oraz ich opiekunowie odwiedzili Muzeum Śląska Cieszyńskiego. Następnie nagrody wręczono w sali sesyjnej przez burmistrz Gabrielę Staszkiewicz, która opowiedziała także o historii i tradycji Cieszyna. Pokazała uczestnikom detale reprezentacyjnego wnętrza, a nawet z bliska zaprezentowała laskę przewodniczącego rady miejskiej. Przy okazji padło wyjaśnienie, czym jest inkrustacja – dla wielu pewnie jedna z tych informacji, które zostają w pamięci na dłużej niż niejedna szkolna definicja.

Miłosz Jaronicki zabrał główną nagrodę do SPTE

Najlepiej z tegorocznym dyktandem poradził sobie Miłosz Jaronicki ze Szkoły Podstawowej Towarzystwa Ewangelickiego. Otrzymał główną nagrodę, czyli unikatowe pióro z grawerem Cieszyna. Drugiego miejsca nie rozdzielono – ex aequo zajęli je Hanna Puczek ze Szkoły Podstawowej nr 2 z Oddziałami Integracyjnymi im. 4 PSP w Cieszynie oraz Maciej Hilśnikowski ze Szkoły Podstawowej nr 3 z Oddziałami Integracyjnymi im. Janusza Korczaka w Cieszynie. Trzeciej nagrody w tym roku nie przyznano.

W klasyfikacji drużynowej kolejność była następująca:

  1. Szkoła Podstawowa nr 3 z Oddziałami Integracyjnymi im. Janusza Korczaka w Cieszynie
  2. Szkoła Podstawowa Towarzystwa Ewangelickiego
  3. Szkoła Podstawowa nr 2 z Oddziałami Integracyjnymi im. 4 PSP w Cieszynie

Dyktando po raz kolejny pokazało, że ortografia potrafi być widowiskiem samym w sobie. A kiedy w jednej sali spotykają się uczniowie, literatura, miejska historia i odrobina kociego humoru, zwykły konkurs szybko zamienia się w wydarzenie, o którym mówi się jeszcze długo po rozdaniu nagród.

na podstawie: UM Cieszyn.